Niewolnicy z wyboru


-Co to znaczy „niewolnicy Maryi”? Odpowiedź na to pytanie trzeba tutaj od razu doprecyzować, że to są „niewolnicy” Jezusa przez Maryję. Taka precyzja teologiczna jest bardzo ważna, bo każdy człowiek, który tego typu duchowość pielęgnuje oddaje się w geście zawierzenia całego życia Panu Jezusowi, ale przyjmuje Matkę Najświętszą jako najlepszą nauczycielkę, jako Mistrzynię, tę , która doprowadzi do swojego Syna. W skrócie mówimy o tym, że „niewolnicy Maryi”, bo Matka Boża najdoskonalej, najlepiej z ludzi przeszła ten szlak rozwoju duchowego. Zrobiła to z łaski Bożej, bo ona jest też tylko człowiekiem, ale  szczególnie, w sposób wyjątkowy uzdolnionym przez łaskę Bożą. Takich ludzi jest coraz więcej, ciekawe, że to się troszkę pokrywa  z takim prorockim myśleniem św. Ludwika Marii Gridnon de Montfort (autora Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny), który mówił o tym, że Pan Bóg w swoim czasie, im bliżej będzie końca dziejów, tym bardziej będzie powoływał takich ludzi, którzy razem z Matką Bożą pomogą i będą uczestniczyć w tym planie, w realizacji woli Bożej wobec świata – zrelacjonował ks. Wojciech Wójtowicz – rektor seminarium koszalińskiego.

Potwierdzenie tego wywodu znaleźć można na stronach w.w. Traktatu w cz. I o Apostołach czasów ostatecznych, gdzie czytamy m.in. Lecz kimże będą owi słudzy, niewolnicy i dzieci Maryi? Będą to kapłani Pańscy, co jak ogień gorejący będą rozpalać wszędzie żar miłości Bożej. Będą „jako strzały w ręku” mocarnej Maryi (zob.Ps 127,4),by przebić Jej nieprzyjaciół. Będą jak synowie pokolenia Lewi, którzy dobrze oczyszczeni ogniem wielkich utrapień i ściśle zjednoczeni z Bogiem, będą nosić złoto miłości w sercu, kadzidło modlitwy w duszy i mirrę umartwienia w ciele”.

Podczas pierwszego wieczornego spotkania uczestnicy dzielili się doświadczeniem właśnie takiego wzrostu duchowego z Matką Najświętszą u boku. Wielu tych ludzi przyjechało pierwszy raz. Wielu  nigdy nie uczestniczyło w indywidualnych formach formacji, właśnie dlatego, że nie ma takiego  ruchu, który by skupiał tychże niewolników Maryi.

Konferencje wygłoszone przez ks. Piotra Wieteskę – ojca duchownego koszalińskiego seminarium poświęcone były po pierwsze: roli Matki Bożej w walce duchowej przeciwko pokusom, w konfrontacji ze złym duchem, w konfrontacji z różnymi wyzwaniami i problemami moralnymi. Po drugie: Różańcowi, a dokładniej temu, jak tajemnice różańcowe współprzenikają nasze życie i jak znowu nasze życie może znaleźć punkt odniesienia w tajemnicach ewangelicznych, tajemnicach różańcowych.

Katechezę Mariologiczną wygłosił rektor  seminarium. Była ona bardzo związana z podstawowymi dogmatami maryjnymi  w formie swoistej pigułki wiedzy mariologicznej. Odniósł się on do orędzia  Matki Bożej w Fatimie, gdy prosiła o pięć sobót wynagradzających  za błędy, także teologiczne i za bluźnierstwa kierowane pod adresem Matki Najświętszej z tytułu niewiary albo lekceważenia Jej Niepokalanego Poczęcia, Jej Dziewictwa, Jej Macierzyństwa Bożego, zniewag czynionych przez tych, którzy wpajają w serca dzieci obojętność, pogardę, a nawet odrazę do Niepokalanej Matki, którzy znieważają Ją w Jej świętych wizerunkach. Katecheza ta zakładała, żeby Ci, którzy są niewolnikami Maryi nie tylko wzrastali duchowo, ale posiadali takie przynajmniej pryncypia wiedzy mariologicznej.

Podczas rekolekcji nie zabrakło tradycyjnej modlitwy maryjnej, czyli Godzinek, Różańca i Eucharystii. Matka Boża zawsze prowadzi nas do Jezusa. Taka zasada duchowości św. Ludwika Grignon brzmi: mówisz Maryja, ona mówi Bóg. Zaczynasz chwalić Maryję, ona natychmiast wielbi Boga i to jest podstawowe odniesienie.

Przeprowadzone w dniach 3-5.11.2017r rekolekcje dla „niewolników Maryi” były próbą odpowiedzi na duchowość wg św. Ludwika Marii Grignion de Montfort która, jak stwierdził ks. Wójtowicz – bardzo znowu odżywa w Kościele. To jest duchowość , którą najpełniej wyrażało motto – dewiza pontyfikatu św. Jana Pawła II Totus tuus.

Wszystkich tych, którzy się z nią identyfikują organizatorzy zapraszają do Skrzatusza za rok.